Cechy Górnoślązaków na przełomie XVIII i XIX wieku


Share
Rate this post
Jak pisze C. Jacobi pod koniec XIX w.: 
Gdyby postawić dobre i złe cechy Górnoślązaków, otrzymałoby się z jednej strony wytrzymałość na trudy, posłuszeństwo, cierpliwość i skromność, z drugiej jednak owe niewolnicze płaszczenie się, nieokrzesaność, gnuśność, niepowściągliwość, brak odczuwania i wstydu, nieusłużność, pijaństwo, brud i brak trosk.

(C. Jacobi, Ländliche Zustände in Schlesien während des vorigen Jahrhunderts, Breslau 1884, s. 106)

Jacobi współczuje gnębionemu polsko-górnośląskiemu (polnisch-oberschlesisch) człowiekowi, tym bardziej uwypuklając zasługi króla, który doprowadził do zniesienia poddaństwa. Zaznacza on, że owa służalczość, oraz wszystkie pozostałe cechy są wynikiem owego ucisku, który ludzie ci tak długo musieli znosić. Jednak mimo to razi go przyzwyczajenie ludności górnośląskiej do ukłonów, padania na kolana, gdy tylko zobaczą nieco lepiej ubranego człowieka. Wspomina, że nawet Fryderyk oburzony tym zwyczajem, zakazał go podczas swej podróży przez ziemie górnośląskie w 1783 r. (tamże, s. 190-191).

Trzeba sobie jednakże uświadomić, że chłop pańszczyźniany nie posiadał prawie żadnych praw, nie był uważany nawet za część społeczeństwa, narodu – szlachta mówiąc o narodzie, nie miała na myśli chłopów, niektórzy nawet powątpiewali, czy potrafią oni myśleć jak… ludzie. Sami chłopi zresztą zwykle potwierdzali swym zachowaniem takie klasyfikowanie. Czego zresztą można było oczekiwać od niewykształconego, zabobonnego niewolnika, dla którego uszczęśliwienia wystarczało czasem tylko nieco wódki (zresztą podobnie jak dzisiaj). Wydaje się trafnie ujął to Jacobi:

Der oberschlesische Landmann ist glücklich und froh wie ein Gott, wenn er halbberauscht vor sich noch eine Menge berauschenden Getränkes sieht. Kommt dann noch hinzu irgendein schreiendes, musikalisches Instrument, so vergisst er die großten Leiden, und es ist zweifelhaft, ob man durch Aufbietung aller Kräfte seine Glücklichkeit zu erhöhen im Stande sein würde. Traurig ist es, daß er so roh ist und mit den wildesten Völkern soviel Ähnlichkeit hat.

(C. Jacobi, Ländliche Zustände in Schlesien…, s. 193)

Podsumowując swoje wywody (Jacobi przebywał na Śląski dłuższy czas, jego notatki zostały później opracowane przez H. Lange) pisze Jacobi, że pozostał mu we wspomnieniach obraz górnośląskiego chłopa, pół-niewolnika uciskanego przez właściciela ziemskiego, człowieka w którego oczach odbijała się wyraźnie jego smutna egzystencja. A z drugiej strony obraz chłopskiego próżniactwa i brudu oraz – co stało się niemal jego znakiem rozpoznawczym – tępy wyraz twarzy ze jego zwierzęcym prymitywizmem.

Powyższy opis nie przedstawia zbyt pozytywnie chłopa górnośląskiego, chociaż z pewnością nie odbiegał on od opisu tej warstwy ludności także na terenach polskich. Z drugiej strony, gdy w 1791 r. prof. Schummel (którego informacjami posłużył się też Jacobi) podróżował przez Górny Śląsk, oczekując “niestworzonych rzeczy”, o których mu przedtem opowiadano – z niczym takim się nie spotkał, nie widział, a wręcz przeciwnie – uważał, że takiej wdzięczności, grzeczności jak właśnie wśród ludności górnośląskiej nigdzie nie można było oczekiwać.

Może więc – jak pisze na koniec Jacobi – są ci Górnoślązacy lepsi, niż opinia o nich? (C. Jacobi, Ländliche Zustände in Schlesien…, s. 195).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *